MKK-KASPRO 2017 (8)

MŁODZIK STARSZY – NIE DALI RADY

Autor: / 0 Komentarzy / 135 Odwiedzin / 4 kwietnia 2017

SKLEP POLSKI MKK GNIEZNO – UKS KASPROWICZANKA OSTRÓW WLKP.

48:61 (17:28)

            W piętek 24.03.2017 roku w hali Gimnazjum nr 1 przy ul. Świętokrzyskiej zespół MKK z rocznika 2003/2004 podejmował lidera rozgrywek Wielkopolskiej Ligi Młodzika Starszego – UKS Kasprowiczankę Ostrów Wlkp. Zespół z Ostrowa ma już zapewnioną grę w rozgrywkach strefowych, które są wstępem do walki o mistrzostwo Polski, natomiast drużyna z Gniezna cały czas walczy o trzecie miejsce w tabeli, które jest również premiowane awansem do tych rozgrywek.

          Mecz zaczął się od mocnego uderzenia gnieźnian, którzy od pierwszej minuty zastosowali bardzo agresywne krycie na całym boisku, wymuszając na przeciwnikach popełnianie błędów z których zdobywali kolejne punkty. Ponadto koszykarze MKK grali bardzo dobrze w ataku pozycyjnym z którym ostrowianie nie mogli sobie poradzić, walczyli o każdą piłkę, co w ostateczności po 8 minutach gry dało 10-cio punktową przewagę. Trener ostrowian Paweł Drzewiecki widząc, że jego podopieczni nie mają pomysłu na grę, dwukrotnie w pierwszej kwarcie poprosił o przerwę. Jak się później okazało, wskazówki jakie przekazał swoim zawodników były strzałem w „10”. Nagle w końcówce pierwszej kwarty, jak i w całej drugiej obraz gry zmienił się diametralnie.  To  gnieźnianie stanęli, odpuścili agresywne krycie, nie mieli pomysłu na grę, próbowali wymyślać jakieś własne indywidualne zagrania, które kończyły się albo błędami i stratą piłki, albo też niecelnymi rzutami. A goście niestety bezlitośnie wykorzystywali niemoc gnieźnian punktują praktycznie każdą stratę. Zawodnicy MKK rzucając w drugiej kwarcie zaledwie 3 punkty przy straconych 18, pozwoli zejść gościom na przerwę z przewagą 11 punktów.

            Pomimo ostrej rozmowy trenera Tomasza Konowalskiego ze swoimi zawodnikami podczas przerwy w szatni obraz gry w trzeciej kwarcie nie uległ znaczącej poprawie. Trochę lepiej wyglądała gra w obronie, natomiast atak pozycyjny nie istniał zupełnie. Goście szybko rozpracowali zagrywki z wykorzystaniem hand off-a i gnieźnianie stanęli, jak pod ścianą. Dodatkowo należy wspomnieć o niemocy jaka ogarnęła zawodników MKK, jeżeli chodzi o rzuty z półdystansu, jak również za trzy punkty. Na 26 oddanych rzutów za trzy punkty, celne były 3, co dało skuteczność 11,5%. Na zakończenie trzeciej kwarty wynik na tablicy 28:44.

            W czwartej kwarcie do głosu doszły najsilniejsze piątki obu zespołów, jednak strata z trzech pierwszych części była tym razem zbyt duża, aby ją odrobić. Jednak po raz kolejny gracze z Gniezna udowodnili, że ich piątka „eksportowa” jest na obecną chwilę najsilniejsza w tej klasie rozgrywkowej. Tą część meczu gnieźnianie wygrali 20:17, jednak z końcową syreną ze zwycięstwa cieszyli się goście wygrywając cały mecz 61:48.

               Gratulujemy zespołowi z Ostrowa pierwszego miejsca w lidze i udanego startu w rozgrywkach strefowych. Natomiast gnieźnianie mają jeszcze do rozegranie dwa wyjazdowe spotkania w Opalenicy i Poznaniu. Zespół z Opalenicy ma już zapewnione drugie miejsce w lidze i również pewny awans do rozgrywek strefowych. Jednak ze względu na fakt, iż punkty zebrane w rozgrywkach ligowych liczą się w późniejszej rywalizacji w strefie, na pewno gnieźnianie nie mogą liczyć na taryfę ulgową ze strony swoich rywali z Opalenicy. Nawet przy piątkowej porażce z drużyną Basket Opalenica, meczem decydującym o być albo nie być w rozgrywkach strefowych, będzie rywalizacja z drużyną MKK Pyra w Poznaniu.

Trzymamy, więc kciuki za młodych koszykarzy MKK podczas piątkowego pojedynku w Opalenicy oraz niedzielnego w Poznaniu.

 Punkty dla drużyny MKK Gniezno zdobyli: Łukasz Walkowiak 12, Hubert Konowalski 10, Eryk Błachowiak, Szymon Borkowicz i Maciej Gorzelany po 6, Gracjan Korytowski 5, Stasiu Hoffmann 2 i Kacper Rakowski 1. W meczu zagrali również: Piotr Czajka, Michał Domagała, Artur Kozłowski i Mateusz Prus.

 Dla drużyny UKS Kasprowiczanka: Mikołaj Zaremba 14, Nikodem Suski 13, Oskar Smardz 10, Bruno Kromolicki 8, Kacper Pietrasik 6, Mateusz Kuncewicz i Tomasz Marek po 4 i Wojciech Krzyżanowski 2.

Twój Komentarz

Email (będzie niewidoczny)

NEWSLETTER

Email marketing powered by FreshMail